Niestabilna,
brzydka.
Za skromna, nieproporcjonalna.
Gruba, gruba, taka jest.
Taką ją widzisz, taką widzieć chcesz.
Nie potnie sobie żył, choć i tak nie byłoby Ci żal.
Może, złapie depresję, może zeżre tuzin pudełek wafelków
czekoladek bądź cukierków.
Przestanie jeść, bo zrobi się szczupła.
Dla Ciebie stanie się wobec siebie okrutna.
Zgłupieje, zdurnieje, może oszaleje
Nie liczy się dusza, nie liczy się mózg.
Liczy się ciało, C-I-A-Ł-O.
Cóż, lekki ból.
Gorzki miód.
Prawda co bywa jak trucizna.
Być samą czy próbować szukać znów?
wtorek, 8 lipca 2014
Kompleksy, to po części są życiowe problemy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)