czwartek, 29 grudnia 2016

Władza władzy nie równa..

Przekręty.

Zamęty.

Prawa.

Brak.

Trzymać berło w ręce.

Chcecie, lecz nie umiecie.

Ludzie.

Wybrali.

Ogłupiła.

Utopia.

Głupota.

W piękne słowa ubrana.

W mediach waszych sprzedana.

Demontaż.

Pójdzie kontra.

Nie raz, to dwa.

Są co nie zapomnieli.

Wartości przekonań innych idei.

Nie takie rządy upadały

i lepsze państwa potem wskrzeszały.

Polityka.

Bez kultury.

Bez skrupułów.

Nie jak w „House of cards”.

Cóż, taki kraj.

 

 

 

 

 

niedziela, 11 grudnia 2016

.

Podążał, żył.

Czegoś brakowało.

Kilka lat.

Uśmiech,

oczu blask.

Odnalazł.

Przypadek?

Nie.

Tego chciał.

Prosić o wybaczenie.

Próbował.

Czuła pozostała,

lecz nienawiść życia część jej tego odebrała.

Twarzą w twarz.

Powiedzieć wiele.

Zmięknie,

ulegnie,

a może klęknie.

Ciągnęło,

przyciągało.

Marzenie,

bogini.

Z jego słów.

Wypowiedzianych z jego ust.

Coś naprawić,

życie jakoś zmienić.

Czas wyznacznikiem.

Nie przyznał się,

tęskni w jakiś sposób.

Uczucia nie stłumił.

Czeka.

Przelać wszystko na papier.

Jak kiedyś,

jak dawniej.

Spotkać choć ten jedyny raz.

Na zawsze.

 

sobota, 2 lipca 2016

Jakaś własna interpretacja.

Tak.

To ona.

Radość.

Lekkość.

Tak.

To on.

Spokój.

Gniew, który znikł.

Trzymają się za ręce.

Uciekajcie jak najprędzej.

Dama.

Fala pośród gór.

Król.

Upiór zza siedmiu mórz.

Ginie.

Odchodzi.

Czasem zawodzi.

Życiowa karuzela.

Kręcą się.

Zamiera.

Wzloty i upadki.

Idą.

Ożyją.

Życiowa impreza.

Bawi, niszczy i sponiewiera.

 

środa, 4 maja 2016

Brak tytułu.

Nieprawda.

Zabija.

Kogo?

Kobietę, dziecko, starca. Po prostu, człowieka.

Fałsz.

Niszczy.

Co?

Rozmowy, związki, przyjaźnie, małżeństwa.

Nadzieja.

Zamiera.

Kłamiemy,

bo chcemy być lepsi.

Kłamiemy,

bo to może dać nam prestiż.

Kłamiemy,

bo to  nie rani, podobno.

Prawda może i być bolesna.

Chcesz być.

Kimś.

Wiarygodnie.

Nie kłam.

Nie rozpieprzaj.

Po prostu  od prawdy nie uciekaj.