Czegoś
brakuje.
Tylko czego?
Relacje wątłe, zawiłe i nikłe.
Nie umarły, pozostały.
Tlą się w nich.
Ona się wypiera, On nie upiera.
Ból czasem ustaje, dusza się nie miota.
Myśli, chce myśleć że On to idiota.
Niczym lód z pancerzem i kolcami.
Czy zawiedzie się na nim?
Gdy kiedyś zdeptał to wszystko.
Chce i nie, być blisko bądź nie.
Napraw i oddaj Jej lepsze dni,
Bo ogień tego w was tkwi.
wtorek, 23 kwietnia 2013
.
niedziela, 21 kwietnia 2013
Drugie oblicze każdy z nas posiada, widać je bardziej lub mniej..
Patrzę jak za każdym razem upadasz,
śmieję Ci się wtedy prosto w twarz.
Nigdy nie poddam się męskiemu charakterowi
jestem nie do pokonania.
Moje ostra słowa są jak lecące z pistoletu kule,
Moje pocałunki są jak rany kłute zadane nożem,
Mój dotyk jak gwałt na Twym ciele.
Nie zginę, nie pozbędziesz się mnie.
Wyssane stróżki Twej krwi
gorzki w ustach smak.
Nieśmiertelna, niebezpiecznie piękna,
kusząco seksowna, cholernie wredna.
Taką kochasz mnie, taką nienawidzisz mnie,
taką zabić chcesz, ale wskrzesić też.
środa, 17 kwietnia 2013
Brak.
Była mu bliska.
Była jak kokaina.
Uzależniała go, sprawiała, że chciał więcej.
Myślał o Niej.
Spijać z Jej ust chciał pocałunki, jak dobry alkohol z butelki.
Czuć i wdychać zapach Jej perfum, jak dym z papierosów.
Poznawać, uczyć się.
Słuchać Jej słów jak dobrego rapu.
Oddać za Nią życie, bo wszystko inne to nic.
Nie śnić lecz prawdziwie być.
Za Nią iść, nie wiedzieć nic.
Nie odejść w niepamięć.
wtorek, 9 kwietnia 2013
Kobieca natura może być zdradziecka.
Morderczyni męskich dusz,
zabija w niespodziewanym momencie.
Łamaczka ich twardych serc,
rani, bo kocha zadawać ból.
Obiekt męskich westchnień,
słodko kusi, a w duszy ukrywa misterny plan.
Zaplątasz się w niebezpieczną intrygę jak w pajęczą sieć
ona duszę ma, lecz serce zimne jak głaz.
Nie potrafi kochać, lecz z was drwić,
odpadniesz po jednej chwili jak nikt.
Femme fatale, jak czarna wdowa,
ukąsi, zabije nieuchwytnie tak.