Czegoś
brakuje.
Tylko czego?
Relacje wątłe, zawiłe i nikłe.
Nie umarły, pozostały.
Tlą się w nich.
Ona się wypiera, On nie upiera.
Ból czasem ustaje, dusza się nie miota.
Myśli, chce myśleć że On to idiota.
Niczym lód z pancerzem i kolcami.
Czy zawiedzie się na nim?
Gdy kiedyś zdeptał to wszystko.
Chce i nie, być blisko bądź nie.
Napraw i oddaj Jej lepsze dni,
Bo ogień tego w was tkwi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz