środa, 17 kwietnia 2013

Brak.

Była mu bliska.
Była jak kokaina.
Uzależniała go, sprawiała, że chciał więcej.
Myślał o Niej.
Spijać z Jej ust chciał pocałunki, jak dobry alkohol z butelki.
Czuć i wdychać zapach Jej perfum, jak dym z papierosów.
Poznawać, uczyć się.
Słuchać Jej słów jak dobrego rapu.
Oddać za Nią życie, bo wszystko inne to nic.
Nie śnić lecz prawdziwie być.
Za Nią iść, nie wiedzieć nic.
Nie odejść w niepamięć.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz