piątek, 24 października 2025

SłOdKi jAd

Patrzysz, 

jakbyś chciał 

wypić mój oddech.

Smakujesz kłopotami.

Ja,

jak każda trucizna.

Paraliżuje i zabijam. 

Wchodzisz w ogień,

ale to on tańczy z Tobą.

Twoje dłonie 

są ciepłe,

ale serce masz w mroku.

Całujesz, 

jakbyś chciał zwyciężyć.

Uśmiecham się 

w ciszy.

Wiesz,

nigdy nie będziesz zwycięzcą.

Jestem 

słodkim jadem.

Blizną, 

której nie zmyje czas.

Burzą, 

której nie uciszysz.

Królową, 

której nie klękasz do stóp,

a mimo to śnisz o jej dotyku.

Poranek odsłoni 

Twoje zmęczone oczy,

a Ja będę 

w Twojej krwi.

Niewinna,

słodka.

Twojego serca i duszy głodna.

 

środa, 8 października 2025

ZłOdZiEj dUsZ

Kradniesz 

spojrzenie,

tandetnym i słodkim 

bajerem 

Tak. 

One 

są Twoim celem. 

Oddech 

ciężki,

a cisza między wami.

Wyrok.

Może tortura, 

totalna bzdura. 

Słodycz

obleczona

trucizną.

Obietnice

Zakłamane 

jak "pseudogwiazd" twarze. 

Dotyk 

wabi,

a potem głęboko rani.

Myślisz,

że masz klucz 

do kobiecych serc.

Wiem,

że mylisz się. 

Złodziej dusz

co zostawia 

pustkę. 

Cóż.

Każesz wierzyć,

że to miłość.

To tylko gra 

Dająca naiwność