piątek, 24 października 2025

SłOdKi jAd

Patrzysz, 

jakbyś chciał 

wypić mój oddech.

Smakujesz kłopotami.

Ja,

jak każda trucizna.

Paraliżuje i zabijam. 

Wchodzisz w ogień,

ale to on tańczy z Tobą.

Twoje dłonie 

są ciepłe,

ale serce masz w mroku.

Całujesz, 

jakbyś chciał zwyciężyć.

Uśmiecham się 

w ciszy.

Wiesz,

nigdy nie będziesz zwycięzcą.

Jestem 

słodkim jadem.

Blizną, 

której nie zmyje czas.

Burzą, 

której nie uciszysz.

Królową, 

której nie klękasz do stóp,

a mimo to śnisz o jej dotyku.

Poranek odsłoni 

Twoje zmęczone oczy,

a Ja będę 

w Twojej krwi.

Niewinna,

słodka.

Twojego serca i duszy głodna.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz