niedziela, 17 sierpnia 2025

ŚwIaTłA mIaSt

Światła miast

rozdzierają noc.

Samotność tańczy z nią,

ego pali jego.

Dokąd uciec,

gdy ogień już płonie?

Biegną ulicami,

każdy w swoją stronę.

Ona w rytmie serca,

on w rytmie krwi.

Spotkają się w pół kroku,

czy miną?

Jak zawsze?

Czy na zawsze?

Światła miast

gasną powoli.

Samotność tuli ją,

ego dławi go.

A czas

ucieka i na nikogo niestety nie czeka.

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz