niedziela, 19 stycznia 2025

L&H

 
Idzie.

Widzi te same, damskie twarze

Popychają ją.

Mknie pod prąd.

Czuje te same, męskie spojrzenia

Osaczają ją.

Wszyła sobie ponownie serce

Blizny się goją,

Lecz nie każde.

Umie z nimi żyć.

Przemknęła przez tłum

Nie obejrzała się

Czekałeś na to

Wbili noże

w fałszywym bliskości żarze

Nie czekał aż odejdzie sama

Wysłał ją tutaj.

Patrzy jak ucieka

Radzi sobie świetnie

Wyrzuciła twoje słowa

Zmyła pocałunki

Zapomniała dotyk

Myślałeś, że wyciąłeś jej serce

Błąd

Stoi nad wodą

Pali twój obraz

Czujesz ten ból,

a ona nie, cóż

Wchodzi do czystej tafli

Tonie

Oczyszcza duszę

Nie wróci

Dryfuje na zielony ląd,

a ty.

Masz blizny, które bolą.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz