Przemieszczam się obok
czerwonych jak krew wystaw.
Przez uliczki pełne zakochanych.
Mknę do cichej kafejki
delikatnie w głośnikach brzmi muzyka.
Pachnie świeżo paloną kawą.
Obserwuję pary oddane w romantyczność
Jedni w sztuczną,
drudzy w krótką.
Może zgubną?
Kalkuluję.
Miłość w XXI wieku?
Uczucie?
Zwykłe zobowiązanie?
Piękne kłamstwo czy ciche wyznanie?
Wie ten co to przeżywa
Łyk kawy,
multum refleksji.
W Święto Miłości
uczucie do siebie.
Jest lekiem na wszystko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz