Dla Ciebie będzie kimś,
kim nigdy nie będzie
wychudzoną diwą z
wykrzywioną miną.
Może pokonać swoje chore
lęki,
wejść w ciemne kręgi.
Przez Ciebie stoi jej
krwisty mięsień.
Mężczyzno, dokąd
biegniesz?
Natura blednie.
Bez Ciebie świat staje
we mgle,
we mgle, we mnie
wszystko pęknie!
Mężczyzno, piękna Twoja
buzia
lecz przebrzydła Twa
dusza.
Oddychali jednym
powietrzem
skażonym, miejskim
powietrzem.
Kawa, spacery.
Wczoraj było, dzisiaj
umiera.
Pożegnajmy wspólny
świat.
Krok jeden, kroki dwa.
Byłeś Ty, byłam ja.
„Do widzenia”,
„Żegnaj!”, „Bye!”
Dla Ciebie będzie kimś,
kim nigdy nie będzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz